They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: sms do kochanej teściowej





Temat: kochani
kochani
Dzis jestem juz po rozwodzie. To przeżycie trudne do opisania - zreszta
pewnie wiecie. Było zimno, oschle, z wyrachowaniem i krótko. Taka zimna
kalkulacja. Nawet nie poproszono nas o dowody. Taka taśmowa robota. Ja
przystałam na prośbę męża i rozwód był za por.stron. Moj maż nie zapł. za
rozwód ani grosza bo prosiłam o zwolnienie mnie z kosztów.Siedziłam tam na
sali i nie mogłam uwierzyc w to co się dzieje. Po tym wszystkim dostałm sms-a
od teściowej na koniec że jestem podła. To tak w podziękowanku za to wszystko
myślę, za to poszłam na ugodę, za to że pomagałam jak mogłam. To starszne co
musi sie stać z człowiekiem żeby tak nagle się zmienił. Osobę którą
nazywałam mamą przez tyle lat, z którą żyłam w głębokiej przyjaźni teraz nie
poznaję. Czego się nie robi dla syna? A sam on oziębyły jak bryła lodowa a do
niedawna mówił że nas kocha. Nie! nie mogę w to uwierzyć. Co się stało z tymi
ludźmi to staszne. Ja nie czuję mimo wszystko do nich nienawiśći jedynie żal
za to że tak się stało. Wczorajszy dzień uświadomił mi tak naprawdę z kim mam
do czynienia. Teraz cieszę sie że tak się stało. Chyba czuję ulgę....
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za to że byliście, za wsparcie i za to że
zawsze będziecie



Temat: zdradzona
tutaj sie z toba zgadzam w 100%. poswiecilam sie dziecku, meza zaniedbalam, ale
go nigdy nie przestalam kochac, kocham nadal i chce mu wybaczyc i zapomniec bo
jestem swiadoma swojej winy. tyle ze nie jest to chyba az takie przewinienie
zeby kara byla taka sroga. widzialam zdjecia jakie sobie robili, widzialam
filmy. na dzialce u tesciow, w domach u naszych przyjaciol, w domu tesciow
podczas ich nieobecnosci, w naszym lozku malzenskim, znam wyjazdy sluzbowe,
zobaczylam wszystko. wczoraj podobno z nia zerwal, dopiero wczoraj, i jaka mam
pewnosc ze to juz naprawde koniec. wczoraj bylam w domu, naszym domu i znalazlam
klab zuzytych prezerwatyw, i test ciazowy. ta gowniara sie nawet nie
zabezpiecza. tym razem wynik negatywny ale co za miesiac?
tesciowa jest po mojej stronie, jest moim najwiekszym w tej chwili sojusznikiem,
wiem ze to skarb. nie dopuszcza do swiadomosci ze to moze byc koniec naszego
malzenstwa. jestem dla niej jedyna corka, a nasza coreczka jest w tej chwili
jedyna jej wnuczka.jestesmy w stalym kontakcie. moj maz zamilkl od wczoraj po
tym jak wyslal mi 2 dziwnie brzmiace smsy.





Temat: mamy naszych mężów
mamy naszych mężów
Witam
Tak z czystej ciekawości napiszcie dziewczyny jak często wasi mężowie i nie
mężowie kontaktują się ze swoimi mamami.Mój dzwoni codziennie i jak nie
zadzwoni jeden dzień to ja dostaję smsa od teściowej cyt.
"co słychać, wszyscy zdrowi? nasz synek nie dzwoni juz drugi dzień.czy
wszystko ok?"
pewnie dostanę odpowiedzi że się czepiam, że przecież się troszczy, martwi.
nie raz mówiłam mężowi że z jednej strony dobrze że mama go tak kocha i że
sama mu trochę zazdroszczę,( przecież ja nie chcę odciągać od matki, nie chcę
żeby sie kłócili, chcę tylko żeby był niezależnyi potrafił sie odciąć od
życia i problemów matki) ale z drugiej strony trochę to chore. facet ma 32
lata i ciągle jest pod kontrolą. jak moja córcia była chora na zapalenie
oskrzeli to nie było ani jednego słowa, żadnego smsa, telefonu, zapytania.
jak się czuje wnusia. Mam ochotę jej to wykrzyczeć w twarz.
Mąż nie za bardzo widzi w tym problem.ja uważam że pępowina miedzy nim a
matką nie została odcięta.Co wy otym myślicie



Temat: grozi nam smiercia...
Mail tego typu byl pierwszy, za to mam mnostwo smsow, ze dopiero wtedy zacznie
sie spotykac z dzieckiem jak zrobie mu testy genetyczne - fajnie nie?
Do tego bardzo mile slowa, zebym sobie zdawala sprawe ze jezeli mi sie cos
stanie to maly pojdzie do domu dziecka, bo on sie bachorem nie bedzie zajmowal.
Moim zdaniem ten mail jest napisany pod dyktando tesciowej.
Oni kochaja malego i boja sie ze straca z nim kontakt.
zreszta tesciowa sama nie raz mi mowila ze jeszcze kilka miesiecy i ex odpusci
sobie i mnie i malego.
A poza tym okolo 5 razy proponowalam mu spotkanie z dzicekiem, proponowalam mu
tez spotkanie zeby ustalic kiedy i na ile bedzie go bral. Umowilismy sie w
Sopocie, po czym zadzwonil do mnie ze nie bedzie jak pies biegal na spotkania
bo ma co innego do roboty.
Acha i jeszcze jedno od 3 miesiecy nie dal mi na dziecko ani grosza. Mimo ze
powiedzialm ze przedtawie mu rachunki - zlobek, ubrania, jedzenie




Temat: Dowiedzialam sie dzis ze.......
Jak od tesciowej to sie nie liczy.
Moze Cie to pocieszy, ze:
1. Tesciu kiedys walnal mi takim tekstem: XXX (moj maz) Cie tak bardzo kocha,
nie rozumiem dlaczego".
2. Tesciu w ogole chyba uwaza, ze jestem zlym czlowiekiem, bo, jak twierdzi,
wszystko mi wybacza tylko dlatego, ze tak wspaniale opiekuje sie synkiem (jego
wnuczkiem)
3. W komorce meza byl kiedys taki sms od tesciowej( akurat sie poklocilismy z
mezem): "nie zwracaj uwagi na jej dasy. Ona musi w koncu zrozumiec, jakie
szczescie jej sie trafilo, ze ma Ciebie"

hehe

ja generalnie, to, co tescie mysla lub mowia to mam w du###.




Temat: Dzień Matki - Życzenia dla TEŚCIOWEJ
Ja składam w tym dniu "teściowej" podziękowania za wychowanie mojego faceta, a
nie dlatego, że przysposabiam ją sobie na mamę. Stosunki mamy dosyć oficjalne,
ale gdy pierwszy raz dostała ode mnie kartkę na dzień matki, to się popłakała
(tak utrzymuje mój facet) ze wzruszenia (pewnie nie sądziła, że komuś może się
podobać jej krnąbrne dziecię;)).

A na Dzień Dziecka dostajemy wspólnie życzenia, tzn. sms "Kochane Dzieciaki..."
- czyli takie wyjście pośrednie - "teściowie" nie zwracają się bezpośrednio do
mnie per "dziecko".

Normalnie mówię do nich pan/pani, oni do mnie po imieniu.
Znamy się od 7 lat.



Temat: praca magisterska
> - kiedy się pomylę, nie jest to wstydem, wszak nie przytrafia się to
> tylko głupcom, poprostu powiem ... przepraszam.
> Słowo bardzo trudne dla niektórych do wypowiedzenia, np: na
> sąsiednim wątku, za ch.....go sms-a do teściowej.
> Rady typu: nie przepraszaj.
> Zachęcam do mojego podejścia do spraw konfliktowych, żyje się lepiej.

Nie sprawiaj fałszywego wrażenia, jakbym ta ja stała za radami, które cytujesz z
innego wątku, bo to nieprawda. Ale nie ma to, jak zdyskredytować przeciwnika w
dyskusji, prawda?
Zachowujesz się nie fair, tak naprawdę nie potrafisz przyznać się do pomyłki
(cytujesz słowa Natalii i sugerujesz, że sprzedaż pracy magisterskiej to dobre
rozwiązanie komercyjne i to miałoby być sprytne!). Dlatego, mając naprawdę
dosyć dyskusji z Tobą, kochany Bubo, niniejszym zrobię to, co robię z takimi
ludźmi w realu: wrzucę Cię w ignora. Pa pa




Temat: okropna szwagierka
dziewczyny sorry za interpunkcje,nie mieszkamy z nia my mamy swoje a ona do
rodzicow jezdzi tylko ze jak przyjezdza to non stop chce cos od meza mego a on
juz sam ma dosyc bo prze z nia klocimy sie. co do telefonow i smsow to czemu
inne rozmowy zawsze slysze maz nie wychodzi z pokoju tylko jak ona dzwoni to
tak jest.do slubu i zereczyn powiedziala swemu bratu ze jestem lajdaczka(tak
nie jest)i ze nie pasuje do niego w rzaden sposob bo on spokojny a ja
burza.kupe rzeczy nagadala jaka to ja nie dobra oczernila mnie w oczach
naszych znajomych(wspolnych mamy ich troche)u moich tesciow ze ja swemu mezowi
zrobie wielka krzywde.na szczescie maz mnie wybral ale jak przyjezdza to sam
jej ma dosyc tylko nie umie jej powiedziec bo to zaraz KOCHANA tesciowa sie
odzywa



Temat: urodziny:-(((
urodziny:-(((
I jest bardzo milo, sympatycznie, wesolo...

Fajnie jest miec dzisiaj urodziny, otrzymac smsa od tesciowej, zyczenia od
siostry, kolezanki, a od mojego meza uslyszec tylko wszystkiego najlepszego
kochanie, tonem nawet nie wyrozniajacym sie...i na dodatek spedzic dzisiejszy
wieczor sama w domu, z butelka czerwonego wina i salatka...chyba ze zlosci
sie upije.
Tak mi smutno...




Temat: zdrada?rutyna małżeńska?
Babcia47, ładnie piszesz, ale co powiesz na taka sytuacje jak
tesciowa ma meza, pracuje zawodowo ma 2 synow nie jedynaka i non
stop wtraca sie w malzenstwo(przez to niemal moje by sie rozpadlo na
szczescie maz w pore zareagowal i ucial te gierki)ja ograniczylam
kontakty i nie jezdze do niej.
Czy to normalnie ze do 32 letniego syna matka(53l) mowi dlaczego nie
piszesz mi smsow ze kocham cie, dlaczego nie dzwonisz do mnie
codziennie i nie informujesz co u ciebie jak maz ma jej dosyc bo
dzowni co drugo dzien i nie odbiera to sie obraza i rzuca obelgami
typu jestes wyrodny traktujesz matke jak tredowata.Pyta sie czy ok w
malzenstwie, ze ona musi kontrolowac i miec reke na pulsie, jak maz
mowi ze super jest to ona mowi ze nie wierzy !A to ze mnie jako
synowa traktuje jak kolo u wozu i zyczy jak najgorzej jej nie
przeszkadza.Czy to juz zakrawa na poczatki jakiejsc choroby
psychicznej



Temat: Teściowa+manipulacja...długie i chaotyczne
To jest raczej "mission impossible".Nie mam zamiaru zmieniać tego na siłę,ani
stawiać męża przed wyborem ,kto jest ważniejszy,bo to nie o to chodzi.To jest
jego matka i choćby nie wiem,co zrobiła on będzie i tak ją kochał i tak będzie
dla niego ważna.Całe szczęście ja jej kochać nie muszę.Toleruję i myślę,że to
wystarczy.Nie zabraniam mężowi kontaktów z matką,nie izoluje jej od wnuków.

A co do intencji mojej teściowej-teraz już jej nie chodzi o powrót synka do
domu.Wiele lat temu próbowała,na szczęście nie udało się.
Tym razem chodzi raczej o to,żeby się do nas wprowadzić.Takie aluzje już kilka
razy słyszałam.Ale może jestem na tym punkcie przeczulona.
Sytuacja jest taka,że siostra męża po skończeniu studiów chce zostać w tamtym
mieście i nie wracać do domu.Oboje z mężem uznaliśmy ,że zachowanie teściowej
jest tym podyktowane.Boi sie czy nie chce zostać sama.A jest osoba bardzo
wygodną

Nie będę podejmowała żadnych działań.Mężowi oczu na siłę nie będę
otwierać.Kiedyś znowu może być sytuacja podobna do tej z sms-em.
Tylko,że wtedy ona może naprawdę potrzebować pomocy i dzieci mogą się od niej
odwrócić.A co najdziwniejsze taka myśl nie sprawia mi żadnej satysfakcji.

Smutne jest to,jak można tak traktować swoje dzieci.Udawać wielką troskę i
miłość ,a tak naprawdę wykorzystywać.




Temat: Dlaczego on wziąż wybiera ją? POMOCY!
taki związek syna z matką jest bardzo niezdrowy, takie wyznania jak ten sms to
faktycznie jak od kochanki
jego matka na pewno potrzebuje leczenia, ale tego raczej nie uda Ci się osiągnąć

natomiast Ty nie powinnaś się przejmować tym tak bardzo, to nie sa powody do
takiej nienawiści żeby zyczyc komus smierci, gdybys przesledzila kilka wątków o
tesciowych to znalazlabys duzo cięższe przypadki,

jeśli bardzo kochasz swojego chlopaka to musisz nad nim popracowac, ale nie w
sensie nauk "masz jej nie kochac" , nie, ona jest jego matką i on ją bedzie
kochal, a wyznając Ci ze jej nie kocha... klamie (a ty go do tego zmuszasz,
oczekujesz tego od niego)
kiecha3 ma racje, nie mozesz byc taka jak ona, musisz mu uzmysłowic, ze to on
decyduje o sobie, nie ona i Ty

moze kiedys Twoj chclopak dojrzeje do tego by porozmawiac z matką i wytlumaczyc
jej gdzie jej miejsce,
nie wydaje mi się by rozstanie bylo dobrym rozwiązaniem, dla Ciebie moze i tak,
ale chłopakowi trzeba pomóc odciąć pępowine, bo w koncu to nie jego wina ze ma
taka matke



Temat: Dobre strony teściowej.
Moja teściówka jest OK. Absolutnie do niczego się nie wtrąca. Kompletenie.
Kiedyś pożarłem się z żoną w domu u teściów, awantura była na całego. Siedzieli
cicho z teściem. Kompletnie nic nie mówili, nie próbowali nawet brać w obronę
żony. Ewenement na skalę światową. Tesciowie prawie woógle do nas nie dzwonią,
jeżeli już to czekają na tel. od żony, częściej ślą sms-y pytając o co u
wnuczki. Są naprawdę spox !. Teściowa podobnie jak i teść uwielbia ......piłkę
nożną i interesuje się nie uwierzycie ....motoryzacją.
Kiedyś miałem z nią szczerą rozmowę i powiedziała mi, że kocha mnie jak syna.
Skoro nie biję jej córki nie chleje wódy nie powodów żeby się mieszać w nasze
małżeństwo. Życzę Wszystkim takich teściów jakich ja mam sam. Przyjazd na
weekand można naprawdę traktować jak odpoczynek; powiem wiecej jest lepiej niż
w domu, obiad sam podjeżdza i śniadanie i kolacja. Przed przyjazdem sms z
pytaniem co "żięciunio" zamawia na wyżer. To poprostu chyba zdarza się tylko
WYBRAŃCOM.
Moi teście są po prostu ...DO RANY PRZYŁÓŻ ! Złego słowa nie dam na nich
powiedzieć.



Temat: Tego się po mojej teściowej nie spodziewałam!
Johasiu, jakoś nie pomyślałam o tym, żeby kasować smsy, byliśmy zajęci przedwyjazdowymi sprawami. Do Magdako - nie jestem z tych co "wygarniają" (jak pisze Metaxa trzeba mieć francowaty charakter), nie potrafię, wolę przymknąć oko. Wolę czas pokoju niż wojny, co w praktyce oznacza, że jesteśmy u mamy mniej więcej raz na dwa miesiące. Dłużej nie wytrzymujemy. Za to często dzwonię, bo chcę jednak stosunki rodzinne pielęgnować. Gosiu1, w szczególności powinnam poćwiczyć to przeciąganie się jak kotka (na gorącym blaszanym dachu ocżzywiście). Mąż jest po mojej stronie, a nawet uważa, że gotuję o wiele lepiej niż mama, który to komplement szczególnie doceniam. Nie prowadzę żadnych wojen, nie chcę tego, teściowa ma swoje zalety, ale to było naprawdę przedziwne zdarzenie. Mąż rozmawiał już z nią - nic nie wie - dała telefon na chwilę znajomej żeby nauczyła ją obsługi, i niech tak zostanie. P.S. I jedna pocieszająca wiadomość - w telefonie mojego męża figuruję jako "kochanie", tak też wygląda nadawca owych gorących wiadomości, ale to wcale nie muszę być ja, prawda???!!! To może być zupełnie inne kochanie Całusy dla Was.



Temat: Tego się po mojej teściowej nie spodziewałam!
Wrrrrr... Wiesz co ja bym zrobiła?? Zaprosiłabym upiorną teściową na obiad i zafundowała jej analogiczne doznania Z tekstem do męża: "Kochanie, chodź na chwilę, muszę z Tobą porozmawiać. Ale w cztery oczy" włącznie. Szkoda tylko, że z komórką się nie odwdzięczysz, bo jej nie posiada, ale może jakiś kalendarzyk byś jej przejrzała? A potem w razie pretensji mogłabyś powiedzieć: "Och, po tym, jak mamusia moje osobiste smsy do męża wykasowała, to myślałam, że to normalne i w dobrym tonie..." Ale do takiej akcji trzeba mieć trochę francowaty charakter i mocne nerwy, bo teściowa pewnie piekło by rozpętała i synka przeciw Tobie nastawiała. W każdym razie szczerze współczuję...



Temat: Ojejkuniu!!!
Mimo że moją mamę bardzo kocham ... w sprawach "życia" i dziecka lepiej
dogaduję się z teściową..

Wysłałam pewnego dnia mężowi SMSa (w pracy był): "Babka znowu mi ciśnienie podnosi".
Godzinę później teściowa napisała na gg: "Pakuj się, z Łukaszem załatwione..
Odpoczniesz se u mnie, będę po Ciebie jutro".

Niestety nie mamy w tej chwili warunków finansowych żeby się "usamodzielnić".
Planujemy kupić sobie domek w niedalekiej przyszłości, ale puki co moja teściowa
(która dobrze rozumie co przeżywam w domu) bardzo mi pomaga. Na lepszą trafić
nie mogłam



Temat: Morze, zona i ten ktos
Zazdroszczę żonie takiego faceta. Jest głupia, bo nie wie co traci.
U mnie było odwrotnie. Mąż też pisał czułe smsy z "koleżanką". Wiem,
że to nie tylko smsy. Nie bądźmy naiwni. Ja wyprowadziłam się
(mieszkałam u teściowej-horror) do mamy. Czekałam na
słowa: "przepraszam", "kocham tylko Ciebie", "zacznijmy od nowa"
itd. Tak czekam już ponad rok. A mąż? Żyje z mamusią, zarabia dużo
(ja nie mam z tego ani złotówki, utrzymują mnie rodzice), nosi
markowe ciuchy. Mieliśmy wszystko: samochód, dom prawie zbudowany,
śliczną roczną córeczkę (tylko za to mu dziękuje), dobrze płatne
prace. Zabrakło tylko, nie tylko AŻ miłości. Ja go kochałam, ale nie
mam siły by walczyć. Już nie. Za dużo się zdarzyło. Dom sprzedany i
zaczynam na nowo. Dojrzałam do rozwodu. Straciłam zaufanie do
mężczyzn, ale mam córkę i dla niej się podniose i będę szczęśliwa.
Obiecuje.
Tobie życzę szczęścia. Podobno związki są w stanie wiele znieść i
nawet po zdradzie tworzyć szczęśliwą parę. Życzę opamiętania Twojej
żonie, a Tobie spokoju i siły. Obojętnie co się stanie nie poddawaj
się, nie zadręczaj, chociaż boli. Po burzy zawsze wschodzi słońce.
Wiem jak boli. Czas koi rany i coś w tym jest. Pozdrawaim.



Temat: Teściowa to też matka?
kazdy robi jak uwaza, ja skladam, mniej serdeczne niz mamie, ale skladam, bo nic
do niej nie mam, a matka jest kazda tesciowa, zwlaszcza ze to dzien matki a nie
dzien mojej matki
a mamie napisalam smsa: mamo, mamo co ci dam, tylko jedno serce mam, a w tym
sercu rozy kwiat, zyj mi mamo 200 lat, kocham Cie zaraz zadzwonila a
tesciowej napisalam tylko: najlepsze zyczenia z d okazji Dnia matki, to strzalke
puscila




Temat: zgodzić sie i sapkować jego walizki???????
Cześć,
dzieki za słowa otuchy. Ale mo mąż jest chyba w stanie totalnego zamroczenia.

Jeśli chodzi o teściów to nasze kontakty sa poprawne.Teśc to były mundurowy, i
w domu żada posłuszeństwa także odemnie i bardzo lubi dyrygować w sprawach
mojego dziecka. Generalnie ja jednym uchm wpuszczam a drugim wypuszczam jego
komendy, wiec można pwowiedzieć, że w chwili kiedy on nie jest obrażony na mnie
za to że nie postąpiłąm tak jak on chce, to dogadujemy sie.

Teściowa z kolei jest bardzo dobrą osobą i ma wielkie serce, jest po uszy
zakochana w swojej wnusi ( i też jak jesteśmy razem, uwielbia dyrygować jak ją
karmić, ubierać, nosić itp)ale jest ok (chociaz wczoraj mnie zamurowało - jak w
trakcie popisów tysi powiedziała - ale nam sie dizecko udało!).

Gneralnie nikt nie pochwalał decyzji mojego męża, teście przekonywali go żeby
nie jechał, ja kategorycznie powiedziałam, że sie nie zgadzam. On jednak wbrew
wszystkim pojechał
Teściowa pytała sie jego siostry czy to prawda, że go namawiala - powiedziała
ze absolutnie nie!!!
Cóż słowo własnej córki przeciw słowu obcej baby. Nie mam szans.

Teściowa wczoraj pojechała do domu i powiedziałą mi zebyśmy sie nie kłocili i
dużo rozmawiali.

On nie rozumie ze zobił straszna rzecz, że nas zostawił.

Dostałam kolejnego smsa - pozdrwienia z poloniny caryńskiej, jestem w swoim
żywiole, kocham cie jescze bardziej.

nie wiem co dalej

zdjełam obrączkę



Temat: SMSowy szantaz
ella27 napisała:

> Ja ja mam jedno życzenie !!!! Żeby moja teściowa odbiegała od tych
> stereotypowych jędzowatych bab i była kochana ... taka jak ja ;) a gdy
dostanę
> takiego sms-a jak Oluś będę ryczeć i sprzedam wszystko żeby ją odzyskać ...
> A tak na marginiesie: kiedyś postanowiłam, że będę szukała
najpierw "teściowej"
>
> a jak Ona będzie OK wtedy pomyślę nad jej synkiem, ale jakoś zawsze synkowie
> wybranych przezemnie "teściowych" nie przypadali mi do gustu i cały plan
brał w
>
> łeb ;)) ...
>
> Ela

No to Ela nie spotkałaś nigdy mojej mamy:), a jakiego ma fajnego syna:)




Temat: SMSowy szantaz
Ja ja mam jedno życzenie !!!! Żeby moja teściowa odbiegała od tych
stereotypowych jędzowatych bab i była kochana ... taka jak ja ;) a gdy dostanę
takiego sms-a jak Oluś będę ryczeć i sprzedam wszystko żeby ją odzyskać ...
A tak na marginiesie: kiedyś postanowiłam, że będę szukała najpierw "teściowej"
a jak Ona będzie OK wtedy pomyślę nad jej synkiem, ale jakoś zawsze synkowie
wybranych przezemnie "teściowych" nie przypadali mi do gustu i cały plan brał w
łeb ;)) ...

Ela



Temat: (przyszla)Tesciowa -- co zrobic...
CHCIALABYM MIEC KIEDYS TAKA SYNOWA JAK TY
Jak nie wiadomo o co chodzi to napewno chodzi o pieniadze. Moja droga zrobilas
blad powierzajac swoja kase facetowi z ktorym jestes w luznym zwiazku. Dlatego
masz dzisiaj te klopoty. Gdybys to ty trzymala swoja kase to tesciowa bylaby
dla ciebie napewno milsza, a bardziej powsciagliwa to napewno. Ona musi rowniez
widziec to ze ci bardzo zalezy na jej synu. Czy mieszkacie w wynajetym
miszkaniu, czy twoim? Postaraj sie odzyskac swoje pieniadze. Na wigilie to
raczej poszlabym do Babci bedac na twoim miejscu, wymysl cos ze Babcia zle sie
czuje czy cos w tym stylu. Facet tez nie musi wiedziec ze to nieprawda. Mysle,
ze gdyby byl w porzadku to zajalby mniej neutralna pozycje. Jego tez mozesz
zapytac co z twoja forsa, albo dzialaj po cichu aby ja odzyskac. Czy
zabezpieczylas sie notarialnie? Kurcze, synowa odpowiadajaca na kazdy SMS ,
przynoszaca kawe do lozka, kupujaca piekne prezenty na Wigilie, taka czula,
kochajaca i rodzinna. Boze nigdy nie wpadlabym na to ze takie dziewczyny
istnieja na swiecie. Moja bratowa to twoje przeciwienstwo. Od dzisiaj (serio)
modle sie o taka dziewczyne jak ty dla moich dwoch chlopakow( jeszcze bardzo
molodzi) no i przy okazji i dla mnie samej. Chcialabym strasznie miec taka
synowa, czuje ze bylabys mi bliska jak corka. Pozdrawiam cie slonce i glowa do
gory. Nie zmuszaj sie do czegos co tak strasznie jest dla ciebie
stresujace.Zreszta jakas zmiana sie tesciowej i jej synowi nalezy.



Temat: teściowa! brrr
jak odwiedza ŹLE jak nie odwiedza tez ŹLE !!!! Wiecie u mnie to mam takie
wrazenie ,ze ONI / czyli tesciowa i tersc / dbaja tylko o siebie.NIE ODWIEDZAJA
NAS.....a powod bo mieszkacie na czwartym pietrze bez windy a ja mam chory
kregosłup / gówno prawda / i ciezko mi jest wejsc ..... ale od czego sa
telefony...moglaby chociaz z raz w miesiacu zadzwonic i zapytac sie jak sie
czuje WNUCZEK...ktory ma juz 2 latka/ i RAZ w zyciu tesciowa trzymała go na
rękach!!!, a jak nie kocha wnuka / bo przeciez dziecko to nie od córki....tylko
od synowej... / to by zadzwonila zapytała o SYNA !!!! a tu nic....TATUS wysyła
sms-a ze LIST przyszedł do syna i wtedy moj maż MUSI / tez niechetnie tam
chodzi / tam isc....jakby te listy nie przychodziły to byśmy sie spotykali 3
razy w roku na świeta i na urodziny wnuka.....a jakie prezenty......płyta Arki
Noego albo balonik!!!!! mówie Wam koszmar, dodam ze nie sa biedni, ale mają
CORCIE i chyba ONA jest tą jedyną ukochaną ....30letnią panną....i chyba na
nią czekają aż założy rodzinę.....co sie jeszcze nie prędko zdarzy.....co to za
ludzie????



Temat: kłótnia z teściową
witam wszystkich;)
za niecałe 3miesiące zostanę mężatką cudownego mężczyzny,którego
kocham nad życie...
Jego matka zwyzywala mnie od najgorszych a to tylko dlatego bo
zostala poinformowana o wyznaczonej dacie ślubu na końcu,zaczęła do
niego krzyczeć jakim jest synem,że wszyscy wokól wiedzą!
Tylko,że na jakies pół roku wczesniej pojechałam do tesciów omówic
szczególy wesela..ile gości bedzie z ich strony,gdzie będa
poprawiny<tesciowie maja ogromny salon z kominkiem,a moi rodzice
mieszkają w bloku>wszystko było pieknie ładnie!siedząc juz w
domu<mieszkam z moim narzeczonym od ponad roku na wynajmowanym
mieszkaniu>otrzymałam smsa od mojego lubego siostry,abym
odpier*****ła sie od jej rodziców,bo chce zwalic cała organizację
wesela na głowe tesciowej,wydrzeć kase od nich...itd.zrobiło mi sie
bardzo przykro;(((dodała jeszcze,że ona nie bedzie sprzatala domu
specjalnie na poprawiny!!!!dlatego uznałam,że jakiekolwiek
informowanie,ewentualne pytanie sie przyszłej teściowej o cokolwiek
było zbyteczne...postanowiłam ze swoim C.,że w odpowiednim czasie
otrzyma zaproszenie to sie wszystkiego dowie-kiedy i gdzie;)
Jeszcze nigdy w zyciu nikt mnie tak nie upokozył,obraził...doszliśmy
takze do wniosku,że błogosławieństwa na naszym mieszkaniu
wynajmowanym także nie bedzie bo ona mnie juz "wybłogosławiła";)
dodam także,że mój przyszły mąż stanął wówczas w mojej obronie;)
Jestem tym wszystkim przerażona-skoro przed ślubem są takie cyrki to
co będzie sie działo po ślubie?????napiszcie co o tym
sądzicie,pozdrawiam;)))



Temat: Mój syn się zakochał
Mój syn się zakochał
Mój starszy 16-letni syn od roku ma dziewczynę.Na początku nie było z tym
problemów,nawet się cieszyliśmy,że fajnie to sobie układa.
Dziewczyna jest o rok młodsza.W ramach budowania dobrych relacji nawet
spotkałam się z jej mamą na kawie.Wydawało się,że jest OK.
Jednak od kilku miesięcy widzimy bardzo duże negatywne zmiany w zachowaniu
syna.Zorientowaliśmy się,że jest manipulowany przez dziewczynę i jej
mamę,nastawiany przeciwko nam.
Zawsze mieliśmy z nim dobry kontakt,teraz syn czepia się wszystkiego,zrobił
się niegrzeczny,nieprzyjemny.
Najgorsze jest to,że przeczytałam SMS w jego.komórce.Ona napisała,że nie chce
mieć takiej teściowej,a on,że jak będę teściową,to nie będę miała nic do
gadania,wyśle mi kartkę raz w roku i wystarczy.
Czujemy się skrzywdzeni tą sytuacją i bezradni.Zawsze wspieraliśmy syna i
kochaliśmy,nie możemy zrozumieć jak mogło dojść do czegoś takiego.



Temat: popelnilam blad a teraz nie chce mi sie zyc
popelnilam blad a teraz nie chce mi sie zyc
mam powazny problem, nie chce mi sie zyc... mam 1,5 roczna coreczke i wiem ze
musze byc dla niej bo nie zostawie jej samej nieodpowiedzialnemu ojcu.
bylismy razem 5 lat po czym on wyjechal w delegacje i tam mial poprostu jakas
laske, dowiedzialam sie o tym z sms w jego telefonie. Rozstalismy sie ale
jakos potem nie moglismy byc bez siebie i sie zeszlismy, on twierdzil ze
zrozumial swoj blad, ja gklupia wybaczylam...po kilku miesiacach dowiedzialam
sie ze on wpadl z tamta laska, Za nic w swiecie nie chcial z nia byc mowil ze
mnie kocha i chce byc tylko ze mna. wzielismy slub - ja zgodzilam sie na ten
uklad. ma tam jezdzic raz w miesiacu i tyle. Tmta laska robi wszystko zeby
rozpieprzyc nasz zwiazek, wpie.. sie dzwoni co sekunde mowi ze go kocha
nazywa mnie suka itp... jezdzi tam raz na miesiac ale czas sopedza razem z nia
i dzieckiem co mnie wku..a. Zreszta odechcialo mi sie zyc jak znowu wzielam
jego telefon po takiej wizycie i zobaczylam co pisze do niego... w jednej
chwili chcialam wziac garsc tabkletek, mozna wybaczyc raz dwa ale nie non stop
- nie jest to pierwszy raz kiedy po takiej wizycie dawalm mu szanse, stawialam
warunki...ale nic nie pomagalo jak widac
nie rozumiem do cholery bo jest ze mna na codzien, jest db ojcem, ale ta
sprawa juz zaszla za daleko. nie wiem co robic ale teraz juz chyba zakonczy
sie rozwodem bo dodatkowo mieszkam z tesciowa ktora zajebiscie broni syneczka
a zwala wine na mnie - tyle klopotow to poprostu za duzo jak dla mnie i
potrzebuje napewno pomocy psychiatrycznej jakis lekow ktore pomoge mi zyc i
odsuna zle mysli na bok co o tym sadzicie?



Temat: PoCiAn pije zdrowie MiKoŁaJa
Jejku!! Wy chyba oszalałyście???? Tyle naklikac?? padłam na chwilę bo zluźniło
sie w pracy i 15 minut czytałam!!!

Witam koleżanki z koczkodana (już pocianówki ) Więcej nas coraz, Forumek )))
Poznam się z Wami blizej przy następnym zalogowaniu

Ja to sie dołączę w niedziele wieczorem (jeśli będzie w domu już net )albo
dopiero w poniedziałek rano. Zaraz po pracy jedziemy do teściowej a tam
komutera niet

Życzę wszystkim udanego weekendu i jeśli będą wieści od Megi i Marudki to
prosze przyślijcie jakiegoś smsa...czy ma ktos mój numer??

To tyle kochane, odpoczywajcie odpoczywajcie odpoczywajcie!!
Fantaisie? kiedy Ty wyjeżdżasz?? Juz teraz? czy sie jeszcze zgadamy przed
Twoim wyjazdem?? Jeśli nie to udanego wyjazdu kochana, baw się dobrze, chłoń
słoneczko i pozytywną energię!! Ale wrócisz naładowana!!!!
papa



Temat: Przetrwają tylko zołzy
A gdy to facet sie stara ponad przecietnie kupuje wymarzone przez nia
mieszkanie dla ukochanej o ktorej mysli zona i partnerka na cale zycie i
zostaje na lodzie z dlugami i jeszcze zadaniem splaty pieniedzy ktore ta
wspaniala dziewczyna i prawie zona dolozyla do wykanczania ich wspolnego
mieszkania (ok 12 tys.zl), bo ukochana istota za namowa przyjaciolki i
tesciowej wyprowadzila sie do wynajmowanego pokoju gdzies na miescie i przesyla
sms-y oddaj szybko kase choc za mieszkanie jest ponad 50 tys zl dlugu i brakuje
na doprowadzenie mieszkania do stanu uzywalnosci. Ale tesciowa i ukochana
chcialy tez autka lecz on niewdziecznik powiedzial ze nie ma za co kupic i nie
ukradnie, a w banku nie ma juz zdolnosci kredytowej. I jeszcze ukochana dzwoni
z zyczeniami z imienimy i upomina sie o pieniadze. I tak pozostala mi samotnosc
i zal, ze tak bardzo sie zawiodlem....
On z Wrocka



Temat: Dzień Matki a teściowa
>cytrusowa napisała:

dla mnie najwazniejsza jest moja mama - jej wysle kwiatyt jak najbardziej.
> juz razypytalam sie co uwaza, czy jego mamie tez wyslemy kwiaty - a on
> wzruszyl ramionami i stwierdzil, ze mozemy.
> tylko ze to chyba ma tak wygladac, ze ja o to zadbam, a z jakiej racji, no
> nie?

A cóz by ci sie stało hrabianko gdybys wysłała 2 bukiety kwiatow matkom twojej i
męża.Przeciez ten ukłon jest dla osoby którą kochasz/męża/ a nie dla tesciowej
bo byc moze ona twoje kwiaty lub sms-y ma głęboko w d......Cos mi sie wydaje ze
mąż żle ulokował uczucia.



Temat: Znów sama. Pocieszcie.
Dziękuję Wam wszystkim.
Sytuacja zmieniła się o tyle, że dostałam parę smsów, które mi nieco wyjaśniają
sprawę. No, po prostu kochamy się. A że związek jest trudny - no, jest! Z exem,
rozwodem w toku, cholernie stresująca pracą i moją mamą, która tak, jak
dogryzała exowi, tak teraz próbuje znęcać się nad nextem. Moja bardzo kochana
mama jest potworną "teściową". Tak więc tęsknię nadal, uczę się cierpliwości,
czekam, co przyniesie czas. Bez względu na to, co to będzie - będzie dla mnie
dobre (choćby bolesne) i dam sobie radę.
Dostałam od znajomych fenomenalną piosenkę (nie znam nazwiska wykonawczyni, ale
pochodzi z Łotwy). Tam jest taki tekst: "What's forever? Isn't rather state of
mind, till you say you must to go..."
No właśnie.
Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz gorąco za wsparcie. Było bardzo potrzebne.
Magda
PS: Kini, a nexta sobie nie znalazłam, tylko los mi go zesłał w bardzo
odpowiednim momencie mojego życia, zrobił dla mnie coś wielkiego i pieknego,
czego nigdy nie zapomnę, za co będę mu wdzięczna do końca życia, nawet gdyby
nie miało być więcej "nas". A jeśli mimo wszystko okaże się, że jednak musi
odejść, to i za to będę mu wdzięczna.
A "znalazłam" to sobie exa i jest tak cholernie podobny do Ciebie, że mnie
dreszcze przechodzą.



Temat: exio w UK, teściowa żąda czyli episod II
exio w UK, teściowa żąda czyli episod II
Witam,
Ładnych kilka lat mnie tu nie było a teraz znowu zaczęłam zaglądać, mam
pewien problem i potrzebuje Waszej rady, opinii.
Exio wyjechał za granicę o czym powiadomił mnie by sms. Uroczy jak zawsze
exio zapomniał w czasie swojej poprzedniej wizyty tydzień wcześniej
powiedzieć, że już go nie będzie bo dostał robotę gdzieś tam..( no cóż kiedyś
zapomniał mi powiedzieć że ma jeszcze jedno dziecko więc taki widać jego
styl) Nie muszę chyba dodawać że dla syna to było jak porzucenie po raz drugi.
W każdym razie moje pytanie brzmi w jaki sposób jego nieobecność a dokładniej
rzecz biorąc brak jego podpisów, czy zgody może mi i dziecku ( 6 lat)
utrudnić życie na razie do głowy przychodzą mi tylko kwestie paszportu.
Może powinnam się zastanowić nad ograniczeniem mu praw? Dowiódł swojej
nieodpowiedzialności nie raz.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia -jego matki_- kochanej teściówki która
zadzwoniła do mnie że ona żąda widzeń z wnukiem. Postawa roszczeniowa musi
być. Ja jej tam nie bronie a dokładnie rzecz biorąc Kubie bo to o niego mi
się rozchodzi i uważam że jak najbardziej jeśli on tego chce ma prawo do
dziadków tylko że ja nie ufam babie o tym że nie lubię nie wspomnę .Kuba
nigdy nie miał z nią dobrych kontaktów, raczej chłodne zdecydowanie lepsze z
dziadkiem i wolałabym żeby te spotkania odbywały się u mnie w domu w mojej
obecności , jakie mam na to szanse?




Temat: prezent dla noworodka?- od Redakcji
Ucieszył mnie każdy prezent,SMS czy życzenia. Przy starszym synku oprócz
cytowanych wyżej ubranek,kosmetyków itp. otrzymałam od właścicielki
wynajmowanego wtedy mieszkania ...1 kg cukru,żeby się niemowlę słodko chowało i
tak było! Przy młodszym standardowo jak wyżej,ale i dostałam złoty pierścionek
od teściowej,który ona dostała od swojego męża po urodzeniu najmłodszej
córki(bardzo mi się ten klejnocik zawsze podobał i mam cudowną teściową,ale to
chyba prezent z innej bajki).No i tym razem było bez cukru i wcale nie jest tak
słodko jak 6 lat temu.
Pozdrawiam i samych radości z prezentów życzę!
P.S. Kochana Redakcjo proszę nie zamieszczaj w Dziecku przykładów prezentów od
100zł w górę i tylko markowych.



Temat: Dla starających się po poronieniu
na sajm wprzód- dlugie będzie..oszczegam...
kce serdecznie przeprosić, ze z domu nie pisze, bo kumacie, limit transferu
przekroczyłam z Panem...kumacie....do 22.06 sciągneliśmy 15 GB danych...takiego
wkurwa wczoraj dostałam na Pan, ze myślałam, że go zamorduje.... także ja tylko
z pracy mojej szlachetnej mogie na bieżąco obserwować rozwój wypadków
po drugie- Bach.... jak cie kocham nie zleje cie tym razom, jesli obiecasz mi,
że bedziesz codziennie mnie raportować co u ciebie przez łikend... wysle ci na
priva nr mojej komory i blagam na kolanach o raporcik...bo ja dopiero w
poniedzialek do pracy jak wejde moge sie rzucic na kompa... czy sie zgadzasz
bejb????????? prosze cię codziennie o sms-ka, no moze nie o 6-tej rano ani o
5,15, bo wiesz jade pod namiot i bedziem chlać, wiec o 6 rano moge być eeeee
nieczynna trochę...mogę???????? wyslę ci numerek i proszę, błagam o raporcik,
taki krociutki "@ wniąż niet Baska", tak moze być napisane, powiedz, że się
zgadasz!!!!!!!!!!!!!!!!
Lorunia, trzymam kciukasy, zeby się wszystko ulozyło po twojej myśli ściskam
aniele
Słonko- jade się opalać i tera ja stane w szranki ze slonkiem jak twoje
plecki i twarzyczka??? ja z teściową nie mam problemów..równa babka jest i
kurde...wiecie...złego slowa nie mogę rzeknąć....
jeśli zaś chodzi o mnie- to Bach nie wiem co ja chcę, jak byłam w szpitalu to
się mnie pytal,czy chcę iść w stronę antykoncepcji, czy starań, powiedziałam,
ze nie wiem sama... i tyle.. najpierw beta niech spadnie..potem będę myśleć
moje wy krolewny ))))




Temat: ponownie kolki. Bardzo proszę o pomoc
U mnie było tak.Synus ma prawie 4 m-ce wiec temat kolki pamietam jak dzis.Mały
od mniej wiecej 3 tyg. wrzeszczał prawie codziennie wieczorem czasem 1 godz
czasem 3 godz.W ciagu dnia tez sie prezył i popłakiwał.Myslałam ze mnie i meza
odwiaza do Kobierzyna.Nosilismy w pionie, grzalismy suszarka, latałam do
lekarza co chwile po rozne krople, mikstury robione, nawet dostał czopki na
uspokojenie.Był tez na Nutramigenie.Po tym mleczku było troche lepiej.Nic nie
pomogło tak zeby kolki ustały.I przyszedł czas kiedy wybiła data koniec 3 m-
ca.Na drugi dzien myslałam ze juz po kolkach a mały wył cały dzien i wieczor to
był koszmar.Pamietam tesciowa napisała sms "ze to jest dzien ktory bedzie
zakonczeniem kolek, życze Wam tego Kochani" i od tamtego dnia po kolkach ani
śladu.Mały jest spokojny, pogodny piszczy, smieje sie i zasypia spokojnie,
czasem jeszcze pierdki go mecza ale to juz pikus.Dziewczyny radziły z forum ze
to trzeba przezyc, przeczekac a ja nie wierzyłam.A miały rację...!Zycze
wytrwałosci



Temat: Rzecz o baranach i capim krzyku
yapko żyje i mam sie cuuuuuuuuuuuuudownie ahhhhh :D

Tesiowo moja kochana własnie miałam do Ciebie pisac odnośnie fryzjera :P Chyba
mnie wyczuła,bo miałabym prośbę do Ciebie byś mnie zapisała do niej na sobotę
(24.09) na 8.30 :> Bo w tygodniu nie mam kiedy przyjechać.

Kurcze nie odzywam się bo nie mam możliwości tak jak kiedyś :( Tylko smsy mi
pozostały,bo tam nie ma sieci..na razie.

Buziaki for you Teściowo i dla mojego ukochanego Adriano :D




Temat: Mój mąż wyjeżdża na pól roku...
Najpierw pisałam o sobie, teraz o nas. On dopiero teraz czuje jak mu ciężko.
Podziwiam jego wytrwałóść, mógł przerwać. Ja mogłam go zmusić także , ze względu
na moją chorobę. Nie zrobiłam tego. Mam w nim wsparcie. Piszemy do siebie czułe
sms-y. Telefon za dużo kosztuje. Wściekałam się, że zostałam sama z problemami
typu: klima szwankuje, akumulator siadł, okno trzeba wymienić. Mówię o rzeczach.
A dzieci!?
Córka płakała (11 lat), tęskni. Daliśmy radę, syn buntuje się w szkole ( jest w
liceum poza domem, daleko). Wszystkich musiałam wesprzeć. Teraz za chwile
święta. Będzie u mnie dodatkowo 12 osób. Pani Marylka posprząta dom a ja ugotuję
i upieczę.Kocham gotować. A jak mam dla kogo! A! Zrobiłam babskie swoje
imieniny, ja przez tą chorobę nie wytrzymuję dłużej niż 3 godziny. A bawiłam się
5 godzin na swoich imieninach. To dla mnie nowość. Nikt z rodziny mężą nie
złożył mi życzeń ( mam na myśli teściową i szwagra z żoną), brak taktu, klasy
itd.Olał ich. Wiecie co? Dobrze mi.
Pozdrawiam



Temat: GRUDZIEŃ 2004
Wielkie dzięki Beatko za miłe słowo. Wiem, że powinnam się oddystansować od tego, ale ile człowiek może znieść? I tak całe szczęście, że od listopada mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, dzieki temu tez po ponad dwóch latach starań zaszliśmy w ciążę (wszystkie badania były ok u nas obojga, a mimo to zaciążyć nie mogliśmy, nawet lekarz stwierdził, że to musi byc moja psychika i stres związany z teściową). Dzięki temu, że jej tu nie ma, to i ciążę znosze w miarę dobrze i bez nerwów, jedynie w sierpniu przez 2 tyg i teraz mam nerwówę, ale tak poza tym, to było w miarę w porządku.

Wiem, że Tobie też nie jest łatwo, dlatego nie smęcę dłużej, ponadto mam wyrzuty sumienia, że ją obgaduję (bo nie znosze tego robić za plecami), a ponadto w końcu to matka mojego kochanego męża. Ale on też ma jej dość.

Beatko, pamiętaj, że czekam na smsa od Ciebie jak już będziesz w szpitalu i po porodzie. Kiedy Ty masz się zjawić w tym szpitalu? Bo już mi sie wszystko miącha (((

Buziaki,
Aneta




Temat: żona jedynaka
cześć. No to z perspektywy jedynaka :-))) mamy kilkuletni staz małżeński, mieszkamy blisko moich rodziców, ale to my częsciej ich odwiedzamy niz oni nas. nie chca się narzucać, dzwonia, zwykle wieczorem, właściwie godzina ustalona, zawsze koło 20, tak, żeby nie przeszkadzać ;-))) Moje najwazniejsze kobiety życia, kiedy remontowaliśmy mieszkanie, same spiskowały między sobą, moja teściowa stwierdziła, że remonty nie na jej nerwy i nawet nie chciała z nimi dwiema chodzic po sklepach, wsparła finansowo i dała krzyżyk na drogę, mając nadzieję, że zięć opanuje jej córkę i szale inwestycyjnym ;-))) A poważnie, rodzice, zwłaszcza rodzice jedynaka maja ciężko, kiedy kochany synek ywjdzie z domu, trzeba mieć, jak ja, fuksa i bardzo normalnych, zyciowych rodziców, którzy akceptują, że syn ma swoje życie i swoją rodzinę a oni są obok, co nie znaczy że zapomniani lub niepotrzebni. Akurat moja mama wyznaje zasadę, z własnego zyciowego doświadczenia, że młodzi mieszkaja na swoim i rządzą się sami, jak zechcą to dopiero zwracają się z czymkolwiek do rodziców. Efekt ? Moi rodzice sa na prawach 100 % gości a moja zona gra rolę 100 % gospodyni i jest OK. mam kontakt z rodzicami, najczęsciej sms jak ktos czegos potrzebuje lub z chęci kontaktu.



Temat: Do mam mieszkających daleko od rodzinnych domów
Kochana ez!!!! Wcale nie jestes jedyna!! Jest nas tu mnooostwo w podobnej sytuacji. Nie wiem czy ktoras z nas bedzie Ci mogla pomoc w rozwiazaniu problemu. Ja nie.. Moja cala rodzina, wszystkie przyjaciolki i kolezanki mieszaja prawie 2000 km od nas, tesciowa ponad 2000km (ok. 2500), a tesciu - 8000 km!! I co Ty na to? Tez nie mamy zadnej pomocy (rodzinnej, znaczy sie), nie mamy szans na wyjscie sobie do kina czy restauracji (no chyba, ze z synkiem). Ledwo udalo nam sie wyrwac na "The Lord of the Rings". Tez uwazam, ze synek duzo traci, bo zero kontaktu z babciami czy dziadkami. (Widzimy sie gdzies tak raz na rok ) Dlatego postanowilismy wrocic do Polski . Czekamy tylko, az firma zacznie przynosic wystarczajacy zysk, abysmy mogli sobie "siedziec" w naszym ukochanym Krakowie. Na dzien dzisiejszy jednak jestesmy daleeko od siebie. Ale staramy sie utrzymywac staly kontakt (i-net, telefon, smsy) zdjecia przesylamy sobie mailami, a od czasu do czasu - kasete video z nami (glownie z synkiem ) Nie wiem czy cos pomoglam. W kazdym razie nie jestes sama. Masz nas inne emamy na obczyznie. Trzymaj sie



Temat: Fleur1
Tutaj tez Wam dziekuje
Moje Kochane forumowe Kolezanki
Moje serce sie raduje jak czytam serdeczne slowa zyczen.
Dzieci dorastaja, odchodza z domu, wyjezdzaja z kraju,
kontaktuja sie przewaznie telefonicznie i wysylaja SMS i e-mail.
Na szczescie we naszych czasach kontakty sa bardzo ulatwione,
internet pozwala na czeste rozmowy, a samoloty lataja z Polski
do wielu panstw Europy i swiata.
Takie sa koleje losu, rodzimy dzieci , wychowujemy, ksztalcimy
i potem one robia to samo i nie jest nudno.
Czasu nie dogonimy, mozemy sie tylko dostosowac,
poszukac sobie nowych zajec, wcale nie jest nudno.

Pozdrawiam wszystkie TESCIOWE i te panie, ktore nimi zosntana.
Jola




Temat: Spotkanie rodzin - jak wygladalo?????
Wiesz to chyba nie chodzi tak do końca o te finanse..
Nasi rodzice spotkali się w ostatni weekend listopada - było nawet milo chociaż
stres był spory, na początku troche sztywno. Ale ojcowie się dogadali tak na 2
promile a u matek wielkiej miłości nie było ale sie zaakceptowały.
Śmiesznie to się zaczęło robić z tekstami jak razem zamieszkaliśmy - zressztą
raptem tydzień temu. Teściowa dzwoni codziennie z pytaniem czy zjadł obiad i
czy ma wyprasowane koszule a moja wysyła mi smsy o treści "czy mnie jeszcze
pamiętasz "
Żeby było śmieszniej jesteśmy jedynakami, a rodzice narzeczonego sa w duuużo
lepszej sytuacji finansowej. I chyba nie chodzi o te finanse, mimo że jakies
zdania kiedyś na ten temat padły - tylko o to ze im ptaszyny wyfrunęły,
pisklaczki kochane, o które jeszcze kilka tygodni temu, kilka miesiecy sie
dbało a teraz one już chcą same i w ogóle. Ślub to poważna zmiana a rodzice to
niestety takie stwory które wszystko wiedza najlepiej
Pozdrowionka )))




Temat: SIERPNIOWE MAMUSIE......
Witajcie kochane
Jeszcze jestem Dzwoniłam do położnej, powiedziała, że to jeszcze nie to. A
te bóle pachwinowe mi minęły tylko brzuch mi "spadł". Znaczy że to były bóle
schadzące. Dzidzia mi się wstawiła. Licze na przyszły tydzień
A Minia faktycznie chyba rodzi, bo tel ma wyłączony.
A ja was tak szybko nie zostawię, w końcu jestem ostatnia na liście (prawie)
Mąż pojechał na turniej łuczniczy tym razem i jak tylko wysyłam mu sms-a to
pyta: JUZ? Wracać?
Właśnie była u mnie tesciowa ze swoją siostrą (ciotką męża znaczy się) tak mnie
wnerwiły brakiem szacunku do mnie, że klawiaturę sobie zaleję chyba. A jeszcze
się dowiedziałam, że taką złą zonę sobie synuś wybrał Szkoda gadać
Przyłażą specjalnie, żeby człowiekowi przed porodem dokopać czy jak? Chamstwo
jakieś.
Dolotka - uwiązaniem się nie przejmuj, będziesz teraz miała zajęcie Ale
swoją drogą to mnie też czasami krew zalewa. Ledwo człowiek wykaraskał się z
karmienia, jednej ciąży, ledwo odpoczął a tu znowu, ani piwka, ani zapalić
czasami do tego piwka a teraz ci jeszcze chłop sexu odmawia. i to najgorsze, że
na własne życzenie...
Ale co tam, wy macie być w dobrych nastrojach
Kobiet w ciąży nie wolno stresować
zajrze jeszcze na pewno zobaczyć jak się sprawa ma z tymi porodami dzisiaj



Temat: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););)
KOCHANE co jest grabne Widze,ze bobaski pochlaniaja caly czas U mnie
sobota jak kazda inna rano bylismy na zakupach kupilam sobie spodnie i buty
Humorek poprawiony Pozniej zjedlismy no i naszykowalam po czesci obiad na
jutro Teraz Nati juz spi w sumie to juz spi od 19:30 ...zaraz bedzie sie
budzil na ccusia
Dzisiaj nasi znajomi z polski szaleja na imprezie w takiej knajpce zawsze tam
sie spotykamy jak jestesmy w Polsce (((I pisza do nas caly czas smsy ze sie
super bawia tancza i w ogole...i dzwonili juz,ze mamy przyjezdzac (((((Zeby to
takie latwe bylo to juz dawno bym tam szalala na parkiecie )))
Szwagierka tez pojechala z tesciowa w poniedzialek i pisala nam dzis,ze upiekla
ciacho i mam jutro wizzerem na kawe przyleciec hahaha Fajna jest nie
Karolinka dostalam fotki sa super
Buziaki pa

Kasia



Temat: młodsza żona /13 lat/ i toksyczni teściowie
hm..czy ktos doswiadczyl takiego ponizania od zony? pojechala z dzieckiem do
tesciowej /200 km ode mnie/ zabarykadowala sie, nie wyjdzie sama ni z
dzieckiem/. przeciez nie będę robił obciachu z policją.. telefonu od ponad
tygodnia nie odbiera..smsy tez nie..wymeldowała się bez mojej wiedzy do mamuni,
pozbierała wszystko odemnie co miała swojego i to co razem kupiliśmy no i parę
innych numerów wycięła..
nie rozumiem..wybaczyłbym..przecież kocham..nie ślepo ale może rozsądnie -
nawet jeśli tak można..porażka



Temat: Niesmaczne jedzenie - jak delikatnie zwrócić uwagę
Masz rację. Moje dzieci nigdy nie usłyszały złego słowa na temat
babci i jestem pewna, że nawet gdyby im coś nie smakowało to nie
informowałyby mnie sms-em, tylko poprostu powiedziałyby o tym babci.
Pamiętam jaka córka była zadowolna z ubranek od babci kupowanych
przy różnych okazjach i bez okazji, do czasu kiedy miała jakieś 14
lat. Swterek na Mikołaja nie przypadł jej do gustu i zapytała mnie o
radę, czy schowac go głęboko w szafie i udawac, że go nosi akurat
jak babcia nie widzi. Uważałam, że to bardzo zły pomysł, tym
bardziej, że babcia była mądrą i wrażliwą osobą i na pewno
domyśliłaby się i dopiero byłoby jej przykro. Córcia szczerze
powiedziała, że chyba gust jej się zmienił i babcia nie obraziła
się, tylko od tej pory razem chodziły na zakupy.
A wracając do relacji synowa/zięc - teściowa, różnie to bywa. Moja
synowa jest bardzo miała, zjada wszystko i nawet mówi, że jej
smakuje i coraz bardziej ją lubię, ale nie dlatego, że nie grymasi
przy stole , tylko dlatego, że widzę, że kocha i mojego syna.
Natomiast z zięciem miałam na początku problemy. Chodzili ze sobą
ponad dwa lata i rzadko chciał cokolwiek u nas zjesc. Ale jak już
się pobrali i zaczęli bywac u nas na obiadach, często czegoś nie
chciał nawet spróbowac, zapytałam wprost o co chodzi. Okazało się,
że nie lubi i nie jada wielu różnych potraw i produktów, np. jajek,
śmietany, masła, sera. Nie potafi wytłumaczyc dlaczego, poprostu nie
bo nie. To ja, zapraszając ich na obiad zawsze upewniam się, czy to
co planuję ugotowac będzie "jadalne" dla mojego zięcia. I jakoś
sobie radzimy




Temat: nie lubię zbytniej troski
estetka_25 napisała:

> Ha ha, kochana! my nie mamy stacjonarnego - ona dzwoniła na komórkę do
lubego.
> Jak słyszałam ustawioną specjalnie na nią melodyjkę miałam ochotę pi... ten
> telefon. On jest dobrym najmłodszym dzieckiem mamusi i nawet go to wzruszyło,
> ze ona mi tę książkę przywiozła. Bo jakby wyłączyłtelefon to co ona by sobie
> pomyślała... Że przyszła synowa chce rozdzielić ją i jej syna... WRRRRRRR

Komorke mozna wyciszyc
A mamie/tesciowej wyslac smsa, ze jednak wyszliscie i jestescie w kinie.




Temat: Wybaczyłam -czy dobrze zrobiłam?
Witaj widze że coś się zmieniło i pękło w Tobie. Jeżeli chodzi o
pyszniejsze obiadki to pewnie doradza czyjaś mama albo teściowa mi
też mama doradzała siedz przy nim uwodz go na nowo ugotuj pyszny
obaid a będzie znowu Twój tak też się stało ale dlatego że on to
zrozumiał sam i dał sobie z nią spokój. Ale widze że u Ciebie to
gorsza sprawa jeżeli masz tyle siły to zrób dla niego wszystko ale to
będzie naprawde bolesne. I nie wiesz czy nie będziesz potem tego
żałować ja dziś z biegiem czasu żałuję że musiałam błagać żeby wrócił
nie jestem szczęśliwa i pewnie nie będę wybieram się do tarocisty bo
już sama nie wiem nienawidze niejasnych sytuacji a w takiej właśnie
jestem może on rozwieje moje wątpliwości. a co do Ciebie kochana to
oby tak dalej olej go niech widzi co traci idz do fryzjera zmień coś
w swoim życiu chociaż nie masz nikogo na boku udawaj że tak jest pisz
dużo smsów chowaj w domu telefon albo wyciszaj udawaj może go ruszy
zazdrość niech nie myśli że czekasz na niego. Dzwoń do koleżanki mów
do niej jak do mężczyzny i zlewaj go całkowicie gotuj obiady dla
siebie i dzieci jak jest w pracy dla niego udawaj że byłaś zbyt
zajęta i zapomniałaś i niech robi to sam. Pare razy nie wypierzesz mu
gaci to zobaczy jak to jest.Dasz radę trzymam kciuki za pomyślne
rozwiązanie sytuacji. Do mnie też jedzie książka Dobsona dziąkuje
wszystkim pozdrawiam.




Temat: Wiadomosci z Kolonii i nie tylko
Dziekuje, dziekuje, dziekuje
Moje Kochane forumowe Kolezanki i Koledzy
Moje serce sie raduje jak czytam serdeczne slowa zyczen.
Dzieci dorastaja, odchodza z domu, wyjezdzaja z kraju,
kontaktuja sie przewaznie telefonicznie, wysylaja SMS i e-mail.
Na szczescie w naszych czasach kontakty sa bardzo ulatwione,
internet pozwala na czeste rozmowy, a samoloty lataja z Polski
do wielu panstw Europy i swiata.
Takie sa koleje losu, rodzimy dzieci, wychowujemy, ksztalcimy
i potem one robia to samo i nie jest nudno.
Czasu nie dogonimy, mozemy sie tylko dostosowac,
poszukac sobie nowych zajec, wcale nie jest nudno.

Pozdrawiam wszystkie TESCIOWE i te panie, ktore nimi zosntana.
Jola




Temat: kim jestem dla mojego teścia??
Moja teściowa po kilku latach UDAWANIA, że mnie lubi (udawania na pokaz przy
ludziach, kiedy tylko mogła wbijała mi szpilę, robiła przykrości, ośmieszała,
mnie i moją rodzinę), jesienią zeszłego roku zaprzestała tego męczącego zajęcia
i poszła na całość. Wygarnęła mi, co o mnie myśli, zerwała kontakty ze mną i
moją sześciomiesięczną wówczas córeczką (jej wnuczką, jedyną zresztą). Odtąd
przesłała mi tylko kilka sms-ów i list, w którym zwraca się do mnie per ”pani”.
Swojej wnuczki nie chce widzieć, bo ”jak będzie potrzebowała zobaczyć jakieś
dziecko, pójdzie sobie do domu dziecka”. Dodam, że od początku znajomości
stawałam na rzesach, żeby między nami dobrze się układało. Przełykałam łzy,
puszczałam mimo uszu złośliwości, uśmiechałam się, obdarowywałam prezentami.
Kochana twinmamo - niestety Twoja sytuacja nie jest wyjątkowa. Pozdrawiam
ciepło. Nie będę ci mówić, żebyś się nie przejmowała, ale trzymaj się
dzielnie




Temat: Ciekawa sprawa..
Pisywałem na forum do czasu pierwszej rozprawy, kiedy przyszła ex
rzuciła na stół odpowiedź na pozew, w której stało czarno na białym,
że o swoim trzyletnim romansie zapomniała (czyli jakby go nie było),
na widok pozwu przeżyła szok, kocha mnie na zabój i chce żebym
wrócił, a żeby mi było łatwiej, to zabrała z konta 25 tysięcy
złotych i nie odbiera wezwań z banku do spłaty wspólnego kredytu.

Potem cała jej rodzina przed sądem powtarza tę nową ewangelię, a o
przyczynach rozwodu mówią, że muszę mieć nową kobietę i dlatego tak
mi zależy na tym rozwodzie.

Od tego czasu uważam na każde słowo, które mówię dzieciom, bo
niechcący mogą powtórzyć. Teściowa już na szczęście chowa się przede
mną i nie wytrzymuje potyczek słownych. A żona przestała dzwonić i
pisać, od kiedy załączyłem do pisma procesowego spis co
smaczniejszych sms-ów od niej.

Sorry, jarkoni, nie mogę teraz szczerze pisać, bo boję się, że żona
mogłą trafić na to forum, przeczytać moje posty i zebrać sobie
amunicję do następnej rozprawy - dla czytających forum jestem z
grubsza anonimowy, ale żona po szczegółach szybko by się
zorientowała. Więc udzielać się zacznę dopiero gdy będę miał kopię
wyroku w ręku.



Temat: Zależy mi na Waszej opinii
Ależ ja się nie poddałem. W ciągu tych dwóch miesięcy spotkaliśmy się
wielokrotnie (pisywaliśmy też sms-y i e-maile). Wyrzuciliśmy z siebie wszystkie
żale, ale gdy przez ostatni czas prosiłem byśmy zapomnieli o żalach, jakie
podzieliły nas, moja żona ciągle wracała do tego samego. Jakby nie było żadnego
zrozumienia - tylko żal, niechęć, złość i w końcu nienawiść. W pracy mija mnie
jak obcą osobę. Będę czekał na nią... albo na pozew rozwodowy. Nie potrafię tak
po prostu zapomnieć - była (jest) moją pierwszą kobietą, choć ja nie byłem jej
pierwszym mężczyzną. Nadal ją kocham. ps. Rozmawiałem już z jej ojcem - to
apodyktyczny tyran, który nigdy nie pozwolił, żebym poczuł się w nowym miejscu
jak w domu. A teściowa - co cicha osóbka, która chce mieć przede wszystkim
święty spokój.



Temat: :(
Dziś nie napisał mi nawet SMSa. Ale wiem, ze był w internecie... Też nic nie napisał. Przynajmniej wiem, że u niego wszystko w porządku, że nic się nie stało.
Wiecie, mam takie miejsce, w którym odzyskuję siły fizyczne i psychiczne. To dziedziniec na Wawelu. Szkoda tylko, że mieszkam w Gdańsku, a aktualnie nie mam pieniędzy by po prostu wszystko zostawić i w piątek wsiąść w pociąg i pojechać tam, gdzie mi dobrze... Mam gdzie spać (przyszła (miejsmy nadzieję) Teściowa) tylko pieniędzy brak :( A tam naprawdę jest mi dobrze, to miejsce działa na mnie niesamowicie...
Chciałąbym mieć jeszcze siłę walczyć o ten związek. Bardzo zależy mi na tym człowieku. Chciałabym mieć z nim dzieci, wziąć ślub, stworzy rodzinę... Jakaś obca baba mi to zabiera. I nie mnie pierwszej niestety (jak się dziś okazało). Do mojego wyjazdu zostało 12 dni. Jadę, ale wydaje mi się że tylko po to by wziąć swoje rzeczy. Jemu już nie zależy. Skoro nie pisze to co mam myśleć? Mi nie pisze rzecz jasna... Ironia losu.
Na imieniny dostałam od niego srebrny łańcuszek. Do delfinka, któego dał mi kiedyś, tylko, ze łańcuszek od neigo zerwał się kilka lat temu. Delfinek był, ale w dniu w którym dostałam łańcuszek, wisiorek się rozpłynął. Teraz chyba już wiem czemu. Zwykle pierścionki zaręczynowe nosi się po zerwaniu na szyi na łańcuszku. Mój jest z białego złota. Będzie się ładnie pasował do srebrego łańcuszka.
Nie mam już nadziei. A bardzo chciałabym mieć... Nie mam siły by walczy. A bardzo chciałabym potrafi coś z siebie jeszcze wykrzesać. Tak strasznie go kocham a on tak okropnie mnie rani :( Jak mam wstać jutro znów gotowa do walki?



Temat: Nie chcę mówić "mamo"
Dokładnie tak ,jak Klara , powiedziała mi moja synowa przed ślubem.
Znałyśmy się już kilka lat i stosunki miedzy nami były bardzo
przyjazne ale jednak mówienie mamo - tato okazało się problemem dla
mojej synowej.Uzgodniłyśmy jednak,że lepiej zaufać tradycji - .Na
początku stosowała różne formy gramatyczne :) i konstrukcje
stylistyczne:) aby mamo /tato jakoś sobie oswoić.
Dzisiaj, po roku od ślubu , jak dzwoni to mówi spontanicznie -
mamo kochana , mamuśku , mamuniu - nawet tak pisze sms jak zaczyna
zdanie.
Chyba jestem dobrą teściową :)




Temat: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :)
Witam!
Ja- mama 3 dziewczynek

Alicja ur.03.12.2004 - 56cm 3200g Dziś ma już 2 latka i kocha swoje siostry.
Nel ur. 19.03.2007 - 52cm 2700g
Julia ur. 19.03.2007 - 50cm 2510g

Dziś byłyśmy na pierwszym spacerze (2,5 godz). Ja wyskoczyłam do fryzjera i na
fotelu przeczytała smsa os DIki, ze ona też
Na razie jest super! Z 2 mniej roboty niż przy mojej jednej Alce było.
Zobaczymy co będzie, bo wiem, że u dzieci nie należy się przyzwyczajać do
niczego. Teraz mam pomoc teściowej i bezcenną pomoc mojego męża. Gdyby nie on
nie przetrwałabym tych wszystkich trudnych chwil.
No i oczywiście chcę wam podziękować. Dika ty wiesz za co Wspierasz mnie
każdego dnia.
Jenx dzięki tobie uśmiała się jak nigdy w szpitalu. Fajnie było cię poznac.
Masz super fryzurkę Twoja opowieść o trupiarni po cc rozbawia mnie do dziś




Temat: po czym poznać że mąz zdradza?
tak działania podjęłam ale niewiele dały. Tzn ja wiem że mnie
zdradza, mąż wie że ja wiem ale udowodnić mu tego nie mogę. Telefon
dał ale na chwilkę ale niewiele mi to dało. Od cholery tam było
róznych Tomków, Arków i Sebastianów ale kobiety żadnej. SMSów też
nie znalazłam. Z komputera korzysta, całe wieczory przy nim spędza,
ale hasła złamać nie potrafię a On nie poda bo przecież powinnam mu
ufać. Jak zapytałam o urlop to powiedział że z choinki się urwałam
bo szef traktuje to jako psi obowizek ten udział w zebraniach i nie
zamierza mu odliczać od urlopu. Wczoraj w samochodzie na moim
siedzeniu znalazłam apaszkę ( jakie to pospolite ) zmieszał się i
powiedział że nie wie skąd się tam wzięła, że prawdopodobnie jego
mama zostawiła. Jak powiedziałam że teściowa takiej nie ma to na
mnie nakrzyczał że skąd on ma wszystko pamiętać. Ja już sama nie
wiem po co on się zapiera, przecież to nie ma sensu, ja chcę tylko
mieć jasną sytuację, już nawet mi chyba na nim nie zależy. Nie wiem
czy ktoś z Was też się tak czuł, że ta cała sytuacja trwała już tak
długo że opuściły Was siły by walczyć. Naprawdę Go kochałam ale jak
on teraz mnie traktuje, jak się do mnie odzywa z taką
niecierpliwością, jak nie szanuje moich uczuć to ja już nie chcę
walczyć o to małżeństwo. Boli mnie jak po rozmowie ze mną kiedy
staram się rozsądnie z nim porozmawiać on bierze komórkę i
natychmiast musi szybko wyjść.Boli mnie że woli o naszych problemach
porozmawiać z nią a nie ze mną.



Temat: o mnie
samotnosc wsrod ludzi, to jest cos co boli najbardziej..
mam coreczke, 2,5 roku, mam meza na papierze, ktory odchodzi z kazdym dniem
coraz dalej ode mnie, a ja juz nie moge nic zrobic by go zatrzymac, moge tylko
dac mu czas o ktorym mowi ze go potrzebuje.
mam rodzicow ktorzy nie potrafia zrozumiec przez co przechodze, i wymagaja zebym
sie pozbierala do kupy z dnia na dzien, nie potrafia byc wsparciem choc mnie
kochaja
mam przyjaciol ktorzy sluchaja, wspolczuja, jednak nie sa w stanie mi pomoc,
choc zawsze sa wtedy gdy potrzbuje sie wyplakac,
mam terapeute ktory odpowiada na smsy wtedy gdy juz nie potrafie zyc dalej,
ktory cierpliwie tlumaczy to co sie dzieje teraz i nie probuje nawet ukrywac ze
jeszcze duzo czasu potrzeba abym mogla nauczyc sie zyc z tym co stalo
otaczaja mnie ludzie, ktorzy sa mi zyczliwi, nawet tesciowa stara sie mnie
wspierac dobrym slowem
a jednak...jestem sama wsrod ludzi, nikt nie moze wziac ode mnie nawet malenkiej
czadtki bolu ktory mam w sercu, nikt nie moze mi ulzyc nawet odrobine, nikt
wsrod tylu miliardow ludzi na tym swiecie...



Temat: Co robicie?
Ja swoich przyszłych teściów nie znam osobiście. Wypadałby jednak ich poznać
przed slubem - kto wie, może się uda. Za to z przyszłą teściową wymieniłam parę
smsów, w których mnie uraczyła dobrymi radami, np "Nie warto budować życia na
jednej osobie. Smutne ale prawdziwe", "Przeczytaj ksiażkę 'Kobiety, ktore
kochaja za mocno'" i parę jeszcze. Doprowadziła mnie tym do skrajnegoo
przerażenia, bo oczywiście zinterpretowałam to jak najgorzejj dla siebie. Ale
może mnie polubi....




Temat: Doradźcie !!!
Może to głupie co Ci doradzę, ale spróbuj udawać że kogoś poznałeś.Np opowiedz
komuś z wspólnych znajomych( na pewno uprzejmie doniosą jak było i w naszym
przypadku i wtedy właśnie owa ciężarna się ożywiła i stwierdziła że kocha),jakiś
opis na gg albo coś co by na to wskazywało.Tutaj już też wyglądało że nie ma
żadnych szans, ona ją błagał z kwiatami na kolanach ,że może jak nie teraz to za
rok i nic .A tu nagle jak się o mnie dowiedziała o mnie telefony i smsy ze go
kocha,że żałuje,ze była głupia, jaki to on cudowny itp.
Życzę Ci powodzenia, chociaż z tego co piszesz nie jest łatwo, jeśli już na
starcie są takie problemy,potem może być jeszcze gorzej.Odpowiedź sobie sam na
pytanie czy ją kochasz , bo dla samego dziecka to i tak nie będziecie szczęśliwi.
Pozdrawiam Ciepło i trzymam za Ciebie kciuki:)

rarely napisał:

> tylko ja jestem meżczyzna
> po 3 miesiacach znajomosci kobieta zaszla w ciąze potem miesiaca wyjechala do
> matki
>
> minelo wprawdzie dopiero kilka tygodni a mna miotaja silne emocje poczawszy od
> gniewu zlosci zalu tesknoty jednego dnia mam ochote poczekac do porodu i
> zobaczyc co bedzie z nia po tym innego dnia mowie sobie ze juz nic z tego nie
> bedzie i chce wejsc w nowy zwiazek Twoja historia mnie od tego odstrecza ale sa
> m
> nie wiem co robic
>
> roumiem twojego faceta mnie tez boli ze moje dziecko bedzie sie wychowywac bez
> ojca a własciwie z ojcem z doskoku(tez inne miasta)
>
> ale tez glowa mowi mi że tegom juz nie da sie odkrecic tez mam przeciwko sobie
> tesciowa i to ona plus hormony spowodowała ze wyjechała
>
> nie wiem co bedzie jak dziecko sie urodzi w tej chwili wydaje mi sie ze tego ju
> z
> nie da sie odkrecic i bede mial po prostu dziecko od czasu do czasu i wejde w
> zwiazek z inna kobieta
>
> i chyba do tego bede dążył ale w 100 % nie jestem pewien nie wiem co sie stanie
> jak zobacze swoje dziecko ale tez nie wiem jak zareaguje tesciowa i matka dziec
> ka
>
>
>




Temat: klapsy i bicie po łapkach
To potwór a nie babcia. Nie można na to pozwolic nawet własnej mamie
żeby biła dziecko. Ja miałam podobną sytuacje z teściową. Wysłaliśmy
córke na tydzień na wakacje( córka 7lat). Rzadko się widujemy ale
córka lubi dziadkow i sama namawiałam ją żeby tam pojechala , żeby
mialy obie strony możliwość związania się i lepszego poznania
się.Trzy dni było nieżle, w miarę zagospodarowywali jej czas i była
zadowolona. Dzwoniła do nas z komórki którą jej zostawiliśmy .
Czwartego dnia co chwile przysyłala sms że nas kocha itp i td, nie
skarżyla sie ale widać było ze tęskni. No a babcia cóż.... na
pytanie co robi dowiedziałam się od córki ,że babcia leży na kanapie
i śpi, dziadzio gdzieś poszedł i tak przez kilka godzin co trochę
do nas dzwonila i sms-owala . Podpowiadaliśmy różne zajęcia ,które
mogłaby robić i myśleliśmy ,że po poludniu już jest dobrze. Jednak
przy którejś rozmowie słyszałam w tle poirytowany głos
babci....Potem tradycyjnie zadzwoniliśmy wieczorem mysląc, że juz
wszystko w porządku i że wszyscy udobruchani ... niestety usłyszałam
od teściowej ,że mam niewychowana córkę ,że kłamie , że jest
niedobra, nasłuchałam się " ja sobie nie pozwole żeby ona rządzila "
itp itd. dziecko płakalo, zaklinalo się że nic zlego nie
zrobilo..... Choć miała tam być jeszcze 2 dni ,to mąż natychmiast (
mimo tego ,że to ponad 200 km ) po nią pojechał.
Ja myślałam ,że babcia która widuje wnuczkę co 2-3 miesiące nieba
przychyli dziecku, jak ono zostanie u niej na wakacje. Pomyliłam się
efekt jest taki, że córka nie chce nawet słyszeć o wyjeżdzie do
dziadków. A upłynęło już kilka miesięcy od tego zdarzenia i mąż
kilkakrotnie tam dzwonił - teściowa nawet z synem nie chce
rozmawiać , teść w miarę normalnie się zachowuje.
Ani ja ani moje dziecko nic złego nie zrobiłyśmy babci, chce to
niech się obraża, trudno . Wspomnę, że z córką ani w szkole ani w
przedszkolu nie mielismy kłopotów wychowawczych , wręcz przeciwnie ,
zawsze same pochwały ,że taka zdolna , rozsądna ,komunikatywna itp .
No ale jest dzieckiem ,które potrzebuje poświecenia uwagi i
pojechała do babci dla przyjemności obu stron , żeby mieli okazję ją
trochę porozpieszczać ....



Temat: złodziejka życia-tesciowa
Tak, tak! Jakby to ta sama osoba była! Moja teściowa zapowiedziała (zresztą w
rozmowie z moją mamą, nie ze mną), że ona miała okropną teściową i postanowiła
być dla mnie jak najlepszą. Teraz, gdy o tym myślę, wydaje mi się, że jeżeli
ktoś jest wobec drugiej osoby szczery, to nie musi sobie nic postanawiać, tylko
po prostu być - dobrym, wspierającym, sympatycznym.

Też mówiła, że ona wie, że syna się chowa dla świata i że się ”potem” nic z
niego nie ma. Zabawne założenie, prawda? Mój brat ma żonę, dziecko, a jakoś
nikt go nie musi namawiać, by kochał i odwiedzał swoją mamę, swoich rodziców.
Dostał od nich miłość i wolność wyboru. I tę miłość także odwzajemnia.

Aha - a do mnie moja teściowa napisała (w sms-ie... ręce opadają), że
traktowała mnie jak córkę, ale teraz jestem dla niej obcą osobą, jedynie żoną
jej syna. Jeśli ta kobieta tak miałaby traktować córkę, to Bóg strzegł, że
nigdy jej nie miała...

Nad jednym tylko się zastanawiam, jak mam kiedyś wytłumaczyć mojemu dziecku, że
babcia się na nie obraziła, bo nie lubiła jego mamusi... Właściwie sama tego
nie mogę zrozumieć, jak można się w ogóle obrazić na niemowlę i nie chcieć go
widzieć. Moja córeczka jest tak słodka, pogodna, kochana. Dla samego jej widoku
(na miejscu teściowej) zapomniałabym o wszystkich pretensjach.
Oczywiście, że nie powiem córce nic, co by skreślało moją teściową jako babcię,
nie będę o niej źle mówić, ani przeszkadzać w kontaktach, ale... Już mi się
serce ściska, jak pomyślę o tym wszystkim.
Trzymaj się ciepło, bardzo uważaj, nie przejmuj oskarżeniami i zarzutami.
Jesteś dobrą żoną i matką, chciałaś być dobrą synową. I byłabyś, gdyby ci
pozwolono. To w zupełności wystarczy.




Temat: Ratunku! teściowa wtraca sie do wszystkiego
To jest dziewczyny jeszcze nic w porównaniu do tego jakie ja mam
piekło.. za 3 miesiace wychodzę za mąż za cudownego
mężczyznę...problem to tęsciowa-dwulicowa kobieta,która mnie bardzo
zraniła i upokorzyła otóż zaczęło sie od samego początku
spotykania,że nie jestem odpowiednia kandydatką dla jej synka-
chociaz mi nigdy nie dała tego do zrozumienia cała rodzina
wiedziała,że nie jest zadowolona z dziewczyny syna-jaki miała ku
temu powód?nie wiem!potem zaczęło sie juz tylko gorzej-pojechałam
tam z moimi rodzicami i najzwyczajniej w swiecie chcieliśmy omówić
sprawę wesela-wracając do domu otrzymałam smsa od młodszej córki
teściowej abym sie odpier..***iła od jej rodziców,że jestem
bezczelna bo cała organizację weslea chce obarczyc teściową i takie
tam podobne przykre rzeczy..postanowiłam,że całą organizacją zajme
sie sama<narzeczony przebywa za granicą> gdy przyjechał do Polski
jechaliśmy własnie do jego Parafii po dokumenty potrzebne do ślubu
zabralismy jego matke-to dobrze nie wsiadła do samochodu zaczęła sie
tak drzeć-nie krzyczeć-drzeć jak zarzynana świania co ona mu
zrobiła,że jako ostatnia dowiaduje sie o dacie ślubu,te mocne słowa
były skierowane tak jakby mnie tam wcale nie było..a zatem ona sie
wydarła,a ja bardzo spokojnym głosem powiedziałam"pani powiedziała
swoje zdanie na ten temat to ja teraz powiem swoje-otóz jak chciałam
abyśmy razem postanowili kogo zapraszamy,jak duze robimy przyjecie
itd-to córcia napisała mi smsa do którego ja sie dostosowałam, a
poza tym nie życzę sobie tej gó...ary na weselu mam mnóstwo
kolezanek,które będą pełniły role drużki<tj.trzymanie
wiazanki,przypinanie bukiecików gosciom itd> po czy usłyszałam
od "per pani tesciowej: a kim Ty ku..*wa jesteś,ty je..****na
pierd*******.........paniusiu z miasta!mój luby odwózł ja pod dom i
kazał wysiadać-on mnie bardzo kocha i jest na szczęscie po mojej
stronie,wie,że jego matka nie ma po kolei w głowie...razem mieszkamy
juz od ponad roku-teraz on wyjechał,ja pracuje od 22 roku w szkole
jako nauczycielka-mamy swoje ciężko zarobione,oszczędzone pieniązki
na wesele i nie pozwole aby jakaś BABA kierowała mną;/ w dniu ślubu
nawet nie bedzie błogosławieństwa-to pomysł mojego narzeczonego-jego
matka zdążyła mnie juz chyba dość wybłogosławić po wsze czasy...;/




Temat: Pogodziłam sie już ze zdradą...
Kasiu . bardzo chcę Ci pomóc i cieszę się żę tak mnie odbierasz. Ja mam 40
lat . 18 lat stażu małżenskiego. Trochę przeszłam w życiu. patrząc z
persopektywy czasu . Mój mąż miał chwilowy romans o którym ja dowiedziałam się
pierwsza dzięki znajomym.Walka z kochanicą więc byla krótka. Wiedziałam co robi
i narobiłam jej smrodu że teraz wyje ( minęło już 6 lat)cały czas ją namieżam i
zatruwam długimi rękami moich znajomych.Co do mojego mężą po tych zdarzeniach
wie do czego byłam i jestem zdolna.Na chwilę się uspokoił ale miesiąć temu
złapałam go na sms w telefonie od baby której numer pojawiał się jakiś czas w
jego kom. Zadzwoniłam do niej opier ... ją .Ona do mnie oddzwoniła i
tłumaczyła ze sms był pomyłką ja w to nie wierzę.Stary przepraszał kwiaty
itp.Stara się być miły niby niewinny .Ona zmieniła nr. kom.Wysłałam jej sms że
o sprawie poinformawała jej męża. Terzaz dyskretnie skoncentruję się na starym
jako mąż tego babska . Musi ponieść karę trochę go postraszę nie chcę pisać
jak. Wybacz.Mo mąż to moj rówieśnik jedynak . Kocham go .Pobraliśmy się mająć
22 lata. byłam panną z posagiem ( własne mieszkanie)ładna ponoć super. Mojemu
staremu tęż nic nie brakowało.Miłość .Starałam się i robię to nadal by nasza
rodzina była super.Dzieci (2) sport praca itp. Mój mąż na stanowisku .Ale
powiedziałam mu ,ze jest niedojrzały emocjonalnie bez godnośći wartości, że
największe pretensje mam do siebie ,że wyszłam za mąż za niego.To ugodziło jego
ego. Jesteśmy nadal razem i pwenie będziemy.On bardzo się stara ja próbuję
wrócić do normalności może nie udolnie .On teraz musi się mnie bać. trudno.
Wiem że to jest be!obecnie jestem w komitywie z jego matką .Wie o romanisku od
sms -a. Trzyma moją stronę . zobaczymy jak długo. Powiediałam jie że na syncia
nie ma na starość co liczyć więc ona wpadła w panikę i jest za mną.narazi.
synusiowi szykuje teściowa opierdaty. Momąż ja kocha i mimo wieku boi sie jej.
Kasiu. To tyle z mojego podwórka. Trzymaj się .Moje córki chronić będę przed
jedynakami moj stary to wie.



Temat: CO ROBIĆ-czy odwołać ślub!
CO ROBIĆ-czy odwołać ślub!
Witajcie. Kiedyś byłam przekonana, że wszelkie skargi pod adresem
teściowych czy nawet przyszłych teściowych są grubo przesadzone
jednak od pewnego czasu-dodam, że jestem 6 miesięcy przed ślubem-
zaczynam się bać, że ten problem zaczął i mnie dotyczyć :(
Zaczne może od początku:
Z moim przyszłym mężem spotykamy się już 6 lat i kocham go jak
nikogo innego, ale ostatnio zaczynam się zastanawiac czy nie odwolac
slubu-mysle nad tym bo na sama mysl o mamie mojego lubego dostaje
dreszczy, a boje się, że jesli nasze relacje nadal beda wygladac tak
jak dotychczas to bede nieszczesliwa, a przez to unieszczesliwie
czlowieka, ktorego kocham.
Wyjaśnie, że przyszla tesciowa ciągle chce kontrolowac nasze życie.
wszystko chce wiedziec, co robimy, gdzie idziemy, wypytuje o naszych
znajomych, których w ogole nie zna! Czuje się jakbym ze wszystkiego
sie jej musiala tlumaczyc. miarka się przebiera kiedy moj przyszly
maz jest ze mna, a ona co 15 min do niego wydzwania, co robi i czy
podoba mu sie film, który akurat leci w tv. kiedys nawet wyslala mu
sms o 24.00, zeby zobaczyl która jest godzina i ze trzeba do domu
wracac - no gotowalo sie we mnie!!! Pomyslalam sobie jestem pol roku
przed slubem mamy po 28lat a ona pisze do niego sms jakby mial 16
lat!! Przed slubem rozpoczelismy remont mieszkania, pojechalismy
razem wybierac meble do salonu, gdy wrocilismy wypytywala jakie,
gdzie i za ile wybraliśmy -wszystko chciala wiedziec!!! Jakie bylo
moje zdziwienie gdy nastepnego dnia kazala sie zawiezc swojemu
mezowi do owego sklepu obejrzec CO WYBRALIŚMY. Nie widzialam w tym
nic zlego dopoki nie wrocila i nie powiedziala, ze drogie i ze ona
widziala w innym sklepie podobne i taniej! myslalam ze mnie
rozniesie! Takich sytuacji jest coraz wiecej i zaczynam myslec co z
tym zrobic - boje sie, że do slubu nie wytrzymam, A PO ŚLUBIE ŻE
BEDZIE zle!!



Temat: Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w ....
Jestem wściekła... mała chora a ON ma to w ....
Jestem naprawde wsciekła, jest mi przykro, ryczec się chce.
Mała wczoraj dostała gorączki, kaszel, nosek zawalony i ogólnie nie ciekawie
się czuła. Poleciałam do apteki (znów o 40 zł lżejsza), ale pewnie bez
lekarza się nie obedzie
Jak zwylke głupia... zadzwoniłam do exsia, no ale telefon wyłączony. Więc
wysłałam smska że malutka jest chora (bo cały czas się łudze że choć w takich
momentach zachowa się jak ojciec). Po 2 godz. wiadomość że doręczono (włoczył
telefon... ale tylko odebrał eske)... i NIC. ZERO ODDZEWU.
A mała cały wieczór wołała że chce zadzwonić do tatusia... Serce mi sie
kraje, bo próbowałam się dodzwonić a tu cały czas że ABONENT CZASOWO
NIEDOSTEPNY... i jej smutne oczka, jak mówiłam ze tatuś pracuje i nie może
zadzwonić do niej, ale BARDZO JA KOCHA (Boże, i jeszcze musze kłamać
dziecku...). Ale co mam jej powiedzieć (2 latka)...
Dzisiaj postanowiłam że znów sie poniże i kolejne próby dodzwonienia się. Nie
odbierał. Zadzwoniłam więc do teściowej. I mówie że nie moge się dodzwonić,
on nie odpisujena smsy a niuńka jest chora i... Ona budzi synka (po 9.00) i
mówi że dzwonie. Więc ja grzecznie (chyba za grzecznie), że malutka chora i
płacze że chce z TATUSIEM porozmawiać. Porozmawiali... podziękował że
zadzwoniłam i NIC....... !!!!!!!
Nie zapytał czy może do lekarza trzeba podjechać, czy nic jej nie potrzeba,
czy mam na leki itp. Po prostu po raz kolejny nas olał.
A sprawa wygląda tak że nie mamy rozwodu, zostawił nas i wyprowadził się do
mamusi 8 mies. temu, ja dopiero sprawe o alimenty będe miała. Raz mówi że nas
kocha i chce być z nami, a póxniej na 3 tyg. nas olewa
Ja już nauczyłam się z tym radzić... wiem że nie moge na niego liczyc pod
żadnym względem.
Ale mała... ona tak tęskni za nim, kocha go i widze że czasem ciężkojej
zrozumieć dlaczego taty nie ma itp...

Musiałam napisac, bo wszystko się we mnie gotuje...




Temat: po wakacjach ... sprawa rozwodowa
wiesz m-m-m, czasem też mam takie mysli, ale potem się ich wstydzę...

ale myślę tak, nawet NM mówi czasami, ze wszystko było by prostsze jakby jej
nie było.
Na samodzielnej zarzucono mi, że o dzieciach wypowiadam się negatywnie, bez
uczuć, a to nie tak...

bo rok temu kochałam je, było mi ich żal, oddałabym wszystko, żeby były z nami,
ale im dalej w las tym ciemniej. dać im ciepło, poczucie bezpieczeństwa, dom,
nie w rozumieniu cegieł dachu i okien, a miejsca do którego się wraca...

Kiedy ich nie ma, jestem na tak, chcę im nieba przychylić, kiedy się pojawiają,
to im dłużej trwa kontakt tym bardziej ich "nie lubię", widzę w nich coraz
więcej złego, NM mi tłumaczy, że to wpływ matki, ja się buntuję, że ojca też
mają, ale takie kontakty raz na pewien czas (jedno popołudnie w tygodniu i co 2
weekend) nie wystarczają na wychowywanie i kształowanie dzieci... dzieci to co
mają na codzień przyjmują za normę, a to co jest u nas za jakieś głupie wymysły
tej baby (czyli mnie)

NM zaciska zęby, i kiedy się wkurzam, że nie może tak być mówi, To ich matka,
krzywdzi ich, zaniedbuje, ale ją kochają, bo innej matki nie znają, a sąd
dopiero jak dzieci są bite i zagłodzone to matce dzieci odbiera. I nic z tym
nie zrobimy ...

a ex nastawia, wmawia takie głupoty dzieciom, że Lem by tego nie wymyślił...

Siostra mojego NM, płacze kiedy widzi dzieci, chce je zabrać od matki, bo ona
ma warunki, dom, ogród i pensję, ale też nie ma szans, bo są rodzice...

Synowie NM, mają brata, ma 2 lata, kiedy byliśmy nad morzem ten maluch był u
rodziców NM. Przez 10 dni "matka" nie zadzwoniła zapytać co słychać i jak się
jej syn czuje, a później przysłała sms'a do bratanka NM, który ma 18 lat o
treści "oddajcie mi dzieciaka. dzisiaj" Nie zadzwoniła, ani do szwagierki, ani
do teściowej które zajmowały się chłopcem, tylko napisała smsa do nastolatka.

To normalne ?
Dla nikogo z nas nie...

ale to w świetle tego świata jesteśmy patologia, bo on nie ma rozowdu i żyje w
konkubinacie z rozwódką...

i chyba mnie dół zaczyna łapać



Temat: Synowa - teściowa. Jak osiągnąć kompromis?
A ja wam powiem moi mili ze synowa mi się udała. Wiedząc jakie sama opory w
stosunku do swej teściowej miałam gdy słowo mama przez gardło mi nie
przechodziło kazałam synowej po imieniu się zwracać. Wow dziewczyna się
postawiła i w dniu ślubu swego rakietę mi odwaliła, mówiąc otwarcie i szczerze
że z przyjemnością po prostu mama mnie będzie nazwala.
Wiele dni od tamtej pory minęło, dzieciaki na swoim mieszkają , czasem o rade
mnie pytają. Raz im się tylko wtrąciłam gdy mieszkanie kupowali i czwarte
piętro wybrali, powiedziałam ze to ich sprawa. Ja tam nie będę mieszkała i na
górę zakupów i wnuków w swych łapkach nie będę dźwigała. Ostatecznie cztery
razy do roku z obowiązku na święta i imieniny się będę poświęcała i na czwarte
piętro wspinała. Nie mam czasu się dorosłymi dzieciakami zajmować, sami muszą
swe życie budować.

Rady mej posłuchali i mieszkanie na pierwszym piętrze wybrali. Widziałam jak
sami się mordowali gdy je urządzali ale przytulne gniazdko sobie zbudowali.

Od pierwszego dnia gdy mi się rodzina o córkę w postaci synowe powiększyła
jedna zasadę przyjęłam, mój dom stoi dla nich otworem o każdej porze dnia i
nocy mogą do mnie zawitać, ale ja do nich bez proszenia nie będę chodziła.
Jeśli chcą mnie w swych progach witać muszą wg naszej ustnej umowy zadzwonić
lub sms mi wysłać.

Często jestem przez swoje dzieci zapraszana, bo jestem po prostu ich mama.

Dumna jestem ze swych dziatek. Jestem teściową a moje dzieciaki, synowa wraz
synem prosto od ginekologa w progi mojego domu zawitali i wspaniała nowinę
przekazali.

Babcia mnie zrobili ...... już im zapowiedziałam ze wnuka lub wnusie będę
rozpieszczała.
Bo babcia jest od kochania ......




Strona 1 z 2 • Zostało wyszukane 76 rezultatów • 1, 2